Kochane Babcie…



Jesteście powołane po to, by marzyć i swoje marzenia przekazywać młodym” tymi słowami Prymas Polski rozpoczął swoje życzenia dla Was. My również pragniemy złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia, ale pozwólcie, że najpierw przytoczymy słowa Papieża Franciszka, który mówił o tym jakie jest Wasze powołanie:

Ja też mogę zaświadczyć, że otrzymałem wezwanie, by zostać Biskupem Rzymu, kiedy osiągnąłem, że tak powiem, wiek emerytalny i wyobrażałem sobie, że nie będę już mógł zrobić zbyt wiele nowego. Pan jest zawsze blisko nas – zawsze – z nowymi zaproszeniami, z nowymi słowami, ze Swym pocieszeniem, zawsze blisko nas. Wiecie, że Pan jest wieczny i nigdy nie udaje się na emeryturę. Nigdy! Naszym powołaniem jest strzeżenie korzeni, przekazywanie wiary młodym i zaopiekowanie się najmniejszymi. Nie ważne, ile masz lat, czy jeszcze pracujesz, czy już nie, czy zostałeś sam, czy też masz rodzinę, czy jesteś babcią lub dziadkiem od młodszych lat czy też trochę później, czy jesteś nadal samodzielny, czy też potrzebujesz pomocy – ponieważ nie istnieje wiek emerytalny, jeśli chodzi o zadanie głoszenia Ewangelii, zadanie przekazywania tradycji wnukom. Trzeba wyruszyć w drogę i, przede wszystkim, wznieść się ponad swoje ograniczenia, aby podjąć coś nowego”. 

Niech słowa Papieża Franciszka będą dla Was wskazówką na dalsze lata życia. Dziękujemy Wam za to, że jesteście. Bez Was nie pojawilibyśmy się na świecie. Dziękujemy Wam za troskę, niekończącą się cierpliwość. Dziękujemy, że z Wami mogliśmy poznawać świat. Nigdy nie zapomnimy tego, jak nas rozpieszczałyście! Bądźcie zawsze szczęśliwe i zdrowe. Niech Pan Bóg Wam błogosławi a Maryja zawsze otacza Was płaszczem swej opieki.

Naszym kochanym Babciom – tym przy nas tu na ziemi i tym, które już odeszły – niech Pan Bóg wynagradza ich codzienne trudy. Do życzeń pragniemy dołączyć wiersz Zbigniewa Herberta, pt.: „Babcia”

Moja przenajświętsza babcia

w długiej obcisłej sukni

zapinanej

na niezliczoną ilość

guzików

jak orchidea

jak archipelag

jak gwiazdozbiór

siedzę na jej kolanach

a ona mi opowiada

wszechświat

od piątku

do niedzieli

zasłuchany

wiem wszystko –

– co od niej

nie zdradza mi tylko swego pochodzenia

babcia Maria z Bałabanów

Maria Doświadczona

nic nie mówi

o masakrze

Armenii

masakrze Turków

chce mi zaoszczędzić

kilku lat złudzenia

wie że doczekam

i sam poznam

bez słów zaklęć i płaczu

szorstką

powierzchnię

i dno

słowa.


Podziel się: